AKCJA WYSYŁANIA LISTÓW DO PREZYDENTA RP Z APELEM O ZAWETOWANIE USTAWY O GMO - PILNE!!!

Archiwum » AKCJA WYSYŁANIA LISTÓW DO PREZYDENTA RP Z APELEM O ZAWETOWANIE USTAWY O GMO - PILNE!!!

Kochani Przyjaciele,

Szanowni Państwo,

15.01. 2015, ustawa o GMO jest w porządku obrad sejmu pod numerem 26: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/PorzadekObrad.xsp
u Prezydenta RP wyląduje więc w przyszłym tygodniu.

TERAZ jest najlepszy czas na to, by zapchać mu skrzynkę mailową listami z naszym sprzeciwem!!! Ma 30 dni na podpisanie (lub nie) tej ustawy. Nie powinniśmy mu tego ułatwiać! Ślijcie więc do niego MASOWO MAILE!!! Poniżej podaję przykładową treść listu, która jest jednocześnie wyjaśnieniem sytuacji dla tych, którzy słabiej orientują się w temacie. Można wkleić treść listu, podpisać się na końcu i gotowe! Nie zapomnijcie u góry wybrać właściwą wersję zgodnie ze swoją płcią (a tę drugą usuwamy), tj.: 'Polka - patriotka' lub 'Polak - patriota'. Najlepiej codziennie! 
A tu link do strony Prezydenta z formularzem kontaktowym:http://www.prezydent.pl/kontakt/

DO BOJU !!!

TREŚC LISTU:

Szanowny Panie Prezydencie,

ja, jako Polka/ Polak i patriotka/ patriota domagam się, aby zawetował Pan znowelizowaną ustawę o GMO!

Ten bój w głównej mierze toczy się o kwestie związane NIE z zakładami inżynierii genetycznej, czyli genetyką zamkniętą, LECZ Z "ZAMIERZONYM UWOLNIENIEM GMO DO ŚRODOWISKA". Pod tą nazwą kryją się doświadczenia polowe, tj. w środowisku naturalnym, na które pozwolenie wydawać ma Min.Środowiska, co już nie jest roztropne, bo to zawsze daje pole do nadużyć... Ale największe zagrożenie to fakt, że UPRAWY GMO NISZCZONE BĘDĄ PO KWITNIENIU, a więc mimo pasów ochronnych może nastąpić, i z pewnością tak się stanie, przeniesienie pyłków poza doświadczenie, czyli na okoliczne uprawy. Wiadomo że pyłek może przenosić się nawet na 10 km, bo nikt nie ma pod kontrolą wiatru, pszczół i ptaków!!! Potem zaś się okazuje, że osoby, na których uprawy przeniósł się pyłek roślin transgenicznych (GMO) BEZPRAWNIE POSIADAJĄ WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNĄ KONCERNÓW!!! czyli rośliny objęte patentami. I zaczyna się wojna nie na żarty. Do tego dochodzą kwestie związane ze skażeniem genetycznym środowiska i zagrożeniem dla zdrowia ludzi i zwierząt, o których najszerzej donosi w swoich badaniach prof. Seralini (Francja, 2012).

W 2012 roku, w czasie naszych protestów przeciw ustawie nasiennej i paszowej obiecano nam KOMPLEKSOWĄ I JEDNOZNACZNĄ USTAWĘ O GMO i pod tym pretekstem wyczyszczono ustawę nasienną z zapisów o GMO. A teraz, jak zwykle, STROICIE SOBIE Z NAS ŻARTY, mówiąc, że zaraz potem zajmiecie się kolejną nowelizacją w sprawie zamierzonego uwolnienia i obrotu GMO, ale teraz, najpierw musicie załatwić kwestię zakładów inżynierii genetycznej, które w ogóle nie wzbudzają niczyich większych emocji, bo są ZAMKNIĘTE!

Na domiar złego w Polsce WYPRZEDAWANE SĄ SETKI TYSIĘCY HEKTARÓW ZIEMI ROLNEJ W OBCE RĘCE!!!

ZA CHWILĘ WYPRZEDANE zostaną LASY! W NOCY Z DNIA 17 NA 18 GRUDNIA 2014 R. DOPUSZCZONO USTAWĘ O PRYWATYZACJI LASÓW! zresztą w haniebny sposób: Posłowie zostali powiadomieni w dniu poprzedzającym głosowanie, że w nocy między 21:30 a 1.30 mają debatować o tym, czy włączyć do porządku dziennego posiedzenia Sejmu punkt dotyczący ogólnopolskiego referendum. Oczywiście został odrzucony mimo 2,5 MILIONA PODPISÓW! Kto kupi polskie lasy? Nie ja ani Pan, tylko ci sami, którzy wykupują ziemię rolną! Ciekawe kto to???
Odpowiedź brzmi: obce koncerny przez podstawione osoby. Z lasami będzie tak samo i za chwilę wyrżną NAM lasy (drewno jest drogie, więc i interes złoty), a potem, gdy już sobie to załatwią, uszczęśliwią nas patentowanymi uprawami GMO! Obiecano nam drugą Irlandię, a tymczasem funduje się nam drugą Argentynę. NIE CHCEMY W POLSCE DRUGIEJ ARGENTYNY!!!

Korporacje chemiczno-biotechnologiczne to ogromne zagrożenie dla SUWERENNOŚCI KRAJU - to podstępna okupacja inaczej, której skutki odczuwa polska gospodarka i polski Naród już dziś! Na polskim rynku zostało tylko nieco ponad 10 % polskich nasion!!! Wykupuje je (ale też polskie paszarnie i olejarnie) Cargill - firma-córka Monsanto. Dlatego rolnicy, którzy uprawiają polskie rośliny paszowe, np. polską soję bez GMO, nie mają gdzie i komu jej sprzedać, bo pro-koncernowe paszarnie wolą skupować swoją, tj. amerykańską, skażoną soję.
A do tego na naszych stołach podstępnie lądują skażone chemicznie i genetycznie produkty, a potem te same koncerny leczą nas z chorób, które nam zafundowały!
Wszystko za cichym, lecz aktywnym przyzwoleniem polskiego nie-rządu. Te same koncerny trują nas lekami i szczepionkami...po których często występują ciężkie powikłania a nawet zgon...

Tragiczne skutki podstępnego wprowadzenia do Polski GMO trudno oszacować. To nie tylko znaczące pogorszenie zdrowia Polaków, lecz także utrata suwerenności gospodarczej i żywnościowej kraju oraz utrata światowych rynków zbytu, jako że zdecydowana większość krajów nie chce importować żywności GMO. Płody rolne skażone GMO będą więc odsyłane, a Polska UTRACI WIARYGODNOŚĆ JAKO EXPORTER ŻYWNOŚCI. Czy naprawdę potrzebne nam są kolejne embarga???

DLATEGO GŁOŚNO KRZYCZYMY DOŚĆ I NIE ZGADZAMY SIĘ, BY PAN PODPISAŁ TĘ HANIEBNĄ, NISZCZYCIELSKĄ NOWELĘ USTAWY!!!

 

 


................................